Społeczność Krajenki odczuwała dotkliwy brak obiektu, gdzie można by rozmieścić i skonsolidować dynamicznie rozwijające się życie społeczno-kulturalne. O potrzebie budowy Domu Kultury mówiono już od lat czterdziestych. Władze miasta nie widziały jednak możliwości realizacji tego zamierzenia, głównie z braku odpowiednich środków finansowych. Mimo to pierwsze starania o budowę takiego obiektu podjęto już na przełomie lipca i sierpnia 1958 roku, kiedy to w porozumieniu ze Stanisławem Polańskim, dyrektorem Technikum Młynarskiego, B. Kokowskim, byłym Członkiem Związku Polaków w Niemczech, Sz. Piszczkiem, kierownikiem Szkoły Podstawowej oraz wielu innymi stwierdzono konieczność budowy odpowiedniego lokum kultury w naszym miasteczku. Wyjście z projektem na forum miejskie w środowisku zagęszczonym demograficznie o przewadze młodzieży, spotkało się z ogólnym aplauzem opinii miejscowej. Nakreślony plan nie wymagał komentarzy. Na tej podstawie Przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, a był nim K. Hermaszewski, zwołał posiedzenie aktywu społecznego w liczbie 35 osób na dzień 29 września 1958 r. Inicjatywa utworzonego Miejskiego Komitetu Budowy Domu Kultury zatrzymała się jednak na etapie gromadzenia środków. Nieco później, bo pod koniec 1959 r. z inicjatywy J. Waldowskiego, znanego działacza Ochotniczej Straży Pożarnej powstał Komitet Budowy Domu Strażaka z przeznaczeniami na strażacką działalność statutową oraz kulturalną. Rozpoczęto bardzo energiczne działania. Po wstępnych ustalenia B. Kokowski, kierownik tartaku, przystąpił do opracowania dokumentacji, po czym w czynie społecznym przystąpiono do wykopów i zalewania fundamentów. Nadzór na tymi pracami sprawował projektant. Po zalaniu fundamentów postawiono ściany zewnętrzne i działowe parteru. Prace te wykonywali strażacy w czynie społeczny, a za roboty fachowe płacono z kasy OSP. Po wykonaniu tych prac na budowę przyjechał architekt powiatowy i ją zamknął twierdząc, że dokumentacja opracowana przez B. Kokowskiego nie została zatwierdzona. Po jej zatwierdzeniu w 1960 r. zezwolono na kontynuowanie prac. Z uwagi na to, że straż nie posiadała wystarczających środków finansowych, powołano społeczny komitet budowy. ![]() Na posiedzeniu obu komitetów zapadła decyzja budowy wspólnego obiektu o nazwie Miejski Dom Kultury, w którym miały się znaleźć również pomieszczenia dla OSP. Przewodniczącym nowego komitetu został Z. Goździkowski, kierownik Gminnej Kasy Spółdzielczej. W krótkim czasie nastąpiło przeprojektowanie poprzednio sporządzonej dokumentacji i prace przy budowie ruszyły natychmiast. Strażacy wiedząc, że część obiektu zostanie przeznaczona do ich użytku wkładali dużo wysiłku w dokończenie rozpoczętego dzieła. W nowym komitecie zadania zostały rozdzielone. Każdy z jego członków odpowiadał za jakiś odcinek pracy. Mimo to trudności przybywało. Po pierwsze brakowało wciąż środków, choć gromadzono je ze wszystkich możliwych źródeł. Po drugie bardzo trudno było zakupić drastycznie reglamentowane materiały. Wiele wysiłku kosztowało też doprowadzenie do stanu użytkowania urządzeń wodociągowych i grzewczych. Mimo, że instalacje wykonywał wyspecjalizowany zakład, zachodziła konieczność pomagania w zakupie trudno osiągalnych detali. Podczas nadzorowania budowy dochodziło do wielu nieporozumień między wykonawcami i komitetem budowy reprezentowanym przez inspektora nadzoru. Nie obyło się nawet bez uciekania się do drogi sądowej. Po prawie czterech latach budowy i ciągłych udrękach walki o pieniądze udało się jednak 30.01.1965r. dokonać uroczystego otwarcia Miejskiego Domu Kultury. W tym dniu sale Domu Kultury udostępniono zwiedzającym je mieszkańcom miasta i okolicy. Przy okazji sprzedano okolicznościowe cegiełki metalowe, przygotowane specjalnie na tę uroczystość. Uroczystość ten sposób zdobyto dodatkowe środki na wyposażenie w wysokości prawie 20 tys. zł. Na XX lecie wyzwolenia Krajenka dorobiła się okazałego (jak na tamte czasy) obiekty kulturalnego. Od początku budowy zdawano sobie sprawę, że otrzymywane fundusze są niewystarczające. Dlatego też nieprzerwanie zabiegano u miejscowych instytucji, szkół, osób prywatnych o podejmowanie czynów społecznych. W kronice domu kultury znajduje się liczący 257 nazwisk wykaz zawierający przeliczenie zobowiązań na sumy pieniężne. W sumie było to 21.910 zł. Okoliczne miasteczka wraz z powiatowym Złotowem zazdrościły Krajence takiego osiągnięcia. Niestety powstał trwający wiele miesięcy spór między władzami miasta, a zarządem Ochotniczej Straży Pożarnej, gdyż strażacy nie czuli się usatysfakcjonowani dokonanym podziałem pomieszczeń. Ostatecznie cały obiekt pozostał w dyspozycji miasta, a strażacy pobudowali kolejny Dom Strażaka. Dom Kultury (przemianowany później na Krajeński Ośrodek Kultury) powstał w wyniku daleko idącej improwizacji. Między innymi pobudowano zbyt małą scenę i po latach trzeba było dobudować proscenium kosztem i tak niewielkiej sali widowiskowej. Patrząc na ten obiekt z perspektywy ostatnich 35 lat wydaje się, że ten Ośrodek jest bardzo ciasny i skromny, ale w tamtym czasie było to niebywałe osiągnięcie. |
||||||
![]() |
||||||